piątek, 31 lipca 2009
Województwo: dolnośląskie
Najpierw 45-latek, na motocyklu Kawasaki, traci panowanie nad ścigaczem i przewraca się. Tego samego dnia, kilka godzin później 23-latek na motocyklu Suzuki, traci panowanie z niewiadomych przyczyn nad jednośladem i powoduje wypadek z motorowerzystą.
30 lipca 2009 roku długo będą pamiętać dwaj motocykliści i ich ofiary. Około godziny 6:00 rano, 45-letni motocyklista jadąc z nadmierną prędkością, zjechał nagle na pas zieleni rozdzielający jezdnie. Stracił panowanie nad ścigaczem i przewrócił się. W zasadzie nic w tym nadzwyczajnego, gdyby nie wskazówka licznika. Zatrzymała się, bowiem ona uwieczniając prędkość, z jaką jechał na wskazaniu 270 km/h! W wyniku upadku kierujący doznał zwichnięcia barku i złamania kości prawego ramienia, a jego 27-letni pasażer, ogólnych potłuczeń i skręcenia kręgosłupa szyjnego. Kierowca był trzeźwy.
12 godzin później około godziny 19:00, przy ulicy Orkana, 23-letni kierowca motocykla Suzuki, podczas wymijania z samochodem osobowym, z nieustalonych przyczyn zjechał gwałtownie na lewy pas jezdni, powodując zderzenie z motorowerem kierowanym przez 32-letniego mieszkańca Świdnicy. W wyniku zderzenia motorowerzysta doznał złamania palca prawej dłoni, urazu lewego barku oraz ran szarpanych dłoni. Został przewieziony do szpitala gdzie pozostał na obserwacji. Kierujący pojazdami trzeźwi.
Szczęście w nieszczęściu, że nie było poważniejszych skutków takiej brawurowej jazdy.
Teraz śledczy ustalają wszystkie okoliczności obu tych wypadków.
tekst/foto: KMP w Wałbrzychu
| « poprzednia | następna » |
|---|