sobota, 14 maja 2011
Województwo: kujawsko-pomorskie
We wtorek (10.05) funkcjonariusze z Fordonu otrzymali zgłoszenie. Do komisariatu przyszedł mężczyzna zaniepokojony losem swojego dziecka. Teraz policjanci wyjaśniają okoliczności tragedii, która rozegrała się w jednym z mieszkań na tym osiedlu.
We wtorkowy poranek do komisariatu w bydgoskim Fordonie zgłosił się mężczyzna, który niepokoił się o swoje dziecko. Jak ustalili funkcjonariusze dziewczynka mieszkała z mamą w jednym z bloków w Fordonie. Na miejsce udali się mundurowi wraz ze zgłaszającym. Po dotarciu nikt w mieszkaniu nie otwierał drzwi. Jak się okazało, w tym czasie z balkonu na II piętrze wyskoczyła kobieta. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zgłaszający widząc co się dzieje, próbował dostać się do mieszkania, wspinając się po balkonach. Niestety spadł i z obrażeniami, zarówno on jak i kobieta trafili do szpitala.
Na miejsce wezwano strażaków, z których pomocą do mieszkania, przez okno, weszli policjanci. Wewnątrz znaleziono ciało 2,5 letniej dziewczynki. Teraz policjanci wyjaśniają okoliczności tej tragedii.
źródło: KWP w Bydgoszczy
| « poprzednia | następna » |
|---|