wtorek, 07 września 2010
Województwo: mazowieckie
Dwaj policjanci z płockiej „patrolówki” uratowali życie dwojgu młodym ludziom i ich dwuletniemu dziecku uwalniając ich z płonącego domu. Policjanci wyrwali kratę z balkonu i tą drogą wyprowadzili rodzinę z pożaru.
W mieszkaniu znajdującym się na parterze w jednym z mieszkań w bloku przy ul. Kredytowej w Płocku wybuchł pożar. Była godzina 1.00 w nocy, mieszkający w tym mieszkaniu: 31 letni mężczyzna, 29 letnia kobieta i dwuletnie dziecko spali, gdy zostali obudzeni przez pożar. Na miejsce pierwsi przybyli policjanci, którzy postanowili działać natychmiast, nie czekając na Straż Pożarną. Jeden z policjantów – sierżant sztabowy Robert Leonarczyk z Wydziału Partolowo – Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Płocku, wyważył drzwi wejściowe i za pomocą gaśnicy z służbowego radiowozu zaczął gasić ogień, który był już jednak zbyt duży, by tak go ugasić. Ogień odciął domownikom drogę wyjścia przez drzwi. Wobec tego drugi policjant - starszy sierżant Roman Bieńkowski, również z Wydziału Partolowo – Interwencyjnego, pobiegł za blok, gdzie zauważył, że na balkonie płonącego mieszkania stoją mężczyzna i kobieta trzymająca na ręku dziecko i wzywają pomocy. Dramaturgii całej sytuacji dodał fakt, że balkon, jak i okna tego mieszkania był zakratowane. Roman Bieńkowski widząc, że płomienie są już na zewnątrz mieszkania i bezpośrednio zagrażają ludziom na balkonie, złapał za kratę i usiłował ją wyrwać. Krata jednak nie od razu „puściła”. Dopiero gdy policjant całym swoim ciałem zawisł na niej, krata została wyrwana. W ten sposób ludzie z mieszkania mogli wyjść przez balkon.
W wyniku zdarzenia nie odnieśli oni obrażeń ciała, tylko dziecko zostało pozostawione w szpitalu na obserwacji.
St. sierż Roman Bieńkowski zrywając kratę doznał poparzeń dłoni, natomiast sierż. szt. Robert Leonarczyk doznał lekkiego zatrucia tlenkiem węgla. Obydwaj funkcjonariusze po udzieleniu pomocy medycznej zostali zwolnieni do domu. Policjanci swoją postawą udowodnili, że słowa roty ślubowania, jakie składa każdy funkcjonariusz - „....Ślubuję strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia” – nie są pustymi słowami.
Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną pożaru mogło być zwarcie instalacji elektrycznej, jednak dokładne okoliczności pożaru zostaną wyjaśnione przez policjantów z płockiej dochodzeniówki.
źródło: Mazowiecka Komenda Wojewódzka Policji/KMP Płock
| Zobacz także |
|---|
| « poprzednia | następna » |
|---|