czwartek, 18 listopada 2010
Województwo: mazowieckie
Kierowca opla zatrzymał się dopiero na trzeciej posesji. Przeszkody, które napotkał na dwóch wcześniejszych, były niewystarczające do zatrzymania jego samochodu. Po uderzeniu w skalniak jedna z pasażerek została wyrzucona z pojazdu.
Wczoraj (17.11) około godz. 1.30 na ul. Węgrowskiej (droga krajowa nr 62), kierujący samochodem osobowym opel astra, z nieznanych dotychczas przyczyn zjechał na lewą stronę drogi, a następnie uderzył w ogrodzenie posesji. Rozpędzony samochód nie zatrzymał się jednak na jednym ogrodzeniu. Po wyłamaniu słupków i siatki, uszkodził bramę i kolejne ogrodzenia na następnych dwóch posesjach. Sunąc się wyrwał drzewo, a zatrzymał się na ułożonym z kamieni skalniaku.
Siła uderzenia była tak duża, że jedna z pasażerek znajdujących się wewnątrz została wyrzucona z samochodu. Upadła kilka metrów dalej przelatując ponad ogrodzeniem i uderzając w ścianę budynku. Kolejna z pasażerek próbowała uciec z miejsca, jednak w odległości kilkudziesięciu metrów od miejsca wypadku została zatrzymana przez policjantów. Z uwagi na odniesione obrażenia całą trójkę karetka przewiozła do szpitala. Pozostali w szpitalu na obserwacji.
Policjanci sprawdzili stan trzeźwości kierującego. Okazało się, że był pijany. 24-letni mieszkaniec Sokołowa Podlaskiego miał w organizmie około 1,4 promila.
tekst/foto: Mazowiecka Komenda Wojewódzka Policji/KPP Sokołów Podlaski
| « poprzednia | następna » |
|---|