niedziela, 27 lutego 2011
Województwo: mazowieckie
Na drzewie zakończyła się jazda 31-letniego mieszkańca gminy Repki. Na wylotowej drodze z miasta, zjechał na lewe pobocze i uderzył w drzewo. Po zderzeniu uciekł z miejsca. Drugiego dnia sam się zgłosił i przyznał do nieostrożnej jazdy.
W minioną środę służby ratownicze otrzymały zgłoszenia o rozbiciu się osobowej toyoty na drodze wylotowej z miasta. Na ul. Repkowskiej stała rozbita toyota. Na miejscu nie było jednak kierowcy. Ustalono do kogo należał pojazd. Był nim 31-letni mieszkaniec gminy Repki. Jednak nigdzie go nie było. Kontrole w miejscu zamieszkania nie przyniosły oczekiwanego skutku. Auto zostało odholowane na policyjny parking. Jego właściciel zjawił sie następnego dnia rano. Przyznał się do kierowania pojazdem. Przyczyną wypadku miała być nieostrożna jazda.
Podczas przesłuchania, okazało sie, że mężczyzna nie powinien w ogóle wsiadać za kierownicę pojazdu. Obowiązywały go dwa zakazy kierowania pojazdami. Za złamanie zakazu sądu grozi mu nawet 3 lata pozbawienia wolności.
tekst/foto: Mazowiecka Komenda Wojewózka Policji/KPP Sokołów Podlaski
| « poprzednia | następna » |
|---|