niedziela, 11 grudnia 2011
Województwo: śląskie
Bytomscy kryminalni ustalili, że rozbitym wczoraj rano przy ul. Konstytucji renault podróżowało 7 osób, w tym dwaj mężczyźni, którzy wezwali pomoc, a potem udawali, że znaleźli się na miejscu przypadkowo. Pozostali uczestnicy zdarzenia, gdy okazało się, że ich kolega nie daje oznak życia, uciekli. Jednym z uciekinierów był 21-letni sprawca wypadku. Ustalono również, że samochód wcale nie został skradziony.
Od wieczora też, 21- oraz 28-latek wspólnie pili alkohol i, jak wszystko na to wskazuje, co najmniej dwukrotnie pojechali do sklepu po kolejne partie alkoholu. W sobotę nad ranem, przed sklepem w Bobrku spotkali pięciu młodych mężczyzn, którzy poprosili ich o podwiezienie do Karbia. Wówczas za kierownicę wsiadł 21-latek, który po przejechaniu kilkuset metrów stracił panowanie nad pojazdem i doprowadził do jego „dachowania”. Kiedy okazało się, że jeden z pasażerów nie daje oznak życia, prowadzący renault 21-latek, jego 28-letni kompan, a także dwaj inni mężczyźni uciekli.
Na miejscu pozostali dwaj 23-latkowie, którzy wezwali pogotowie ratunkowe, a kiedy na miejscu pojawili się policjanci, udawali, że z wypadkiem nie mają nic wspólnego i znaleźli się tam zupełnie przypadkowo. Ich kłamstwo, a także to, że samochodu nikt nie ukradł, na jaw wyszło w ciągu kilku następnych godzin. Za kratkami policyjnego aresztu znaleźli się 21-latek, który doprowadził do wypadku, a także 28-latek, który wcześniej użytkował renault. Natomiast obaj 23-letni mężczyźni, którzy wezwali pomoc po przesłuchaniu zostali zwolnieni.
Postępowanie mające na celu dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia, a także postępowania zamiesznych w sprawę osób, trwa.
Info oraz Foto : slaska.policja.gov.pl
| « poprzednia | następna » |
|---|