piątek, 08 maja 2009
Województwo: świetokrzyskie
Świętokrzyscy policjanci zatrzymali 17- latka ze Starachowic, który ukradzionym autem spowodował kolizję. Jak się okazało nieletni kierowca był nietrzeźwy.
Jadący do pracy dzielnicowy ze Starachowic zaważył samochód osobowy, który uderzył w ogrodzenie posesji. Z auta wysiadły trzy młode osoby. Kiedy policjant podszedł do rozbitego wozu, żeby sprawdzić czy nikomu z jadących nic się nie stało, młody kierowca zaczął uciekać.
Wezwani do pomocy mundurowi zatrzymali młodego człowieka i wtedy okazało się, że nie ma przy sobie żadnych dokumentów ani... kluczyków do samochodu. Badanie urządzeniem pomiarowym wykazało około promila alkoholu w organizmie. 17- latek nie miał uprawnień do kierowanie samochodem. Tłumaczył się, że chciał podwieźć parę młodszych od siebie o rok przyjaciół do szkoły.
„Zorganizował” nad ranem transport, kradnąc samochód z jednego z miejscowych parkingów. Auto upatrzył sobie kilka dni wcześniej. Właściciel o kradzieży pojazdu dowiedział się dopiero od funkcjonariuszy. Z pierwszych ustaleń śledczych wynika, że młody człowiek kilka dni wcześniej był na parkingu, monitoring zarejestrował zachowanie 17-latka, który obserwując zaparkowane tam samochody, najprawdopodobniej zażywał narkotyki.
Teraz sprawą nieletniego zajmie się sad rodzinny.
tekst/foto: KWP w Kielcach
| « poprzednia | następna » |
|---|