czwartek, 19 sierpnia 2010
Województwo: warmińsko-mazurskie
Do policyjnego aresztu trafił 61-letni mężczyzna, który kradł elementy linii kolejowej. Rozkręcając tory omal nie doprowadził do wykolejenia się pociągu, który szlakiem kolejowym przejeżdżał 10 minut później. 61-latkowi grozi teraz kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Oficer dyżurny braniewskiej komendy, o kradzieży elementów linii kolejowej w pobliżu miejscowości Wielewo w gminie Płoskinia został poinformowany we wtorek 17 sierpnia po godzinie 14.00. Na miejsce natychmiast pojechał policyjny patrol, który ustalił, że jadący drezyną pracownicy PKP zauważyli na torach mężczyznę, który kradł metalowe elementy linii. Sprawca oprócz wykręcenia kilku śrub rozkręcił również część łączenia dwóch szyn kolejowych, co groziło wykolejeniem się jadącego po szynach pociągu. Rozjazd został natychmiast skręcony przez pracowników PKP,. Jak się okazało, 10 minut później tą trasą przejechał pociąg towarowy.
Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei, a następnie przekazany policyjnemu patrolowi. Okazał się nim dobrze znany policjantom 61–letni Jan M., mieszkaniec gminy Płoskinia. Przy 61-latku znaleziono narzędzia służące do demontażu szyn oraz skradzione elementy linii. Jan M. trafił do policyjnego aresztu.
Jak ustalili policjanci, po rozmontowanym przez 61-latka torze regularnie kursują pociągi towarowe i osobowe. Przesłuchiwany dzisiaj Jan M. najprawdopodobniej usłyszy zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Może grozić mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
tekst/foto: KWP w Olsztynie
| « poprzednia | następna » |
|---|