piątek, 27 sierpnia 2010
Województwo: wielkopolskie
Mieszkaniec Lipin w powiecie chodzieskim może mówić o cudzie, wczoraj dosłownie otarł się o śmierć. Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym niedaleko Chodzieży wjechał wprost pod pędzący pociąg. Lekko ranny 49-latek trafił do szpitala.
Wczoraj około 17.25 na lokalnej drodze z Chodzieży do Stróżewa na niestrzeżonym przejeździe kolejowym doszło do groźnie wyglądającego wypadku. Mieszkaniec Lipin, 49-letni mężczyzna, kierując dostawczym fordem, wjechał pod pędzący pociąg relacji Poznań - Piła. Lokomotywa po uderzeniu w auto przeciągnęła je kilkaset metrów dalej pomiędzy słupami trakcji. Kierowca z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu został odwieziony do szpitala. W pociągu nikomu nic się nie stało. Lokomotywa została jedynie nieznacznie uszkodzona. Zarówno maszynista jak i kierujący byli trzeźwi.
Policjanci, którzy zabezpieczali miejsce zdarzenia i przesłuchiwali świadków, mówią z ulgą, że kierowca cudem uniknął śmierci. Pociągi w tym miejscu zgodnie z przepisami rozwijają prędkość w granicach 100 km/h. Przejazd ma odpowiednie oznakowanie w tym sygnalizację świetlną i dźwiękową. Okoliczności i przyczyny zdarzenia wyjaśni dochodzenie prowadzone przez Komendę Powiatową Policji w Chodzieży.
tekst/foto: KWP w Poznaniu
| « poprzednia | następna » |
|---|