poniedziałek, 25 października 2010
Województwo: wielkopolskie
Policjanci z nowotomyskiej drogówki schwytali sprawcę kolizji drogowej, który zbiegł z miejsca zdarzenia. Mężczyzna był pijany. Miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawa jazdy.
Wkrótce 36-latek usłyszy zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Grozi mu nawet 2 lata więzienia.
Do zdarzenia doszło w miniony piątek popołudniu w Zbąszyniu. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący osobową toyotą stracił panowanie nad prowadzonym pojazdem i uderzył w zaparkowaną przyczepkę. Siła uderzenia była tak duża, że przyczepka przewróciła betonowe ogrodzenia posesji oraz skrzynkę od prądu. Kiedy kierowca zorientował się, co zrobił, pospiesznie odjechał. Długo jednak nie był anonimowy.
Policjanci z nowotomyskiej drogówki szybko ustalili na podstawie zeznań naocznych świadków dane kierowcy. Po chwili był on już w rękach mundurowych. Wpadł na terenie swojej posesji, gdzie funkcjonariusze odnaleźli również uszkodzoną toyotę. Mężczyzna był pijany. Miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Zatrzymano jego prawo jazdy.
Już niebawem 36-letni mieszkaniec gm. Zbąszyń usłyszy zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości i spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Grozi mu nawet 2 lata więzienia.
tekst/foto: KWP w Poznaniu
| « poprzednia | następna » |
|---|