piątek, 25 marca 2011
Województwo: wielkopolskie
Policjanci z nowotomyskiej drogówki schwytali sprawcę kolizji drogowej, który zbiegł z miejsca zdarzenia. Mężczyzna na ul. Zbąszyńskiej w Nowym Tomyślu stracił panowanie nad prowadzonym autem, wypadł z drogi i wjechał w ogrodzenie posesji, po czym najzwyczajniej odjechał.
Był pijany. Miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Badanie pobranej od niego krwi pozwoli stwierdzić, w jakim stanie upojenia alkoholowego był w momencie kolizji. Policjanci już zatrzymali mu prawa jazdy. 36-latek trafił do policyjnego aresztu. Dziś już trzeźwy usłyszał zarzuty. Grozi mu nawet 2 lata pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło 20 marca przed godziną 20 w miejscowości Nowy Tomyśl. Jak wynika ze wstępnych ustaleń kierujący osobową mazdą jadąc ulicą Zbąszyńską stracił panowanie nad prowadzonym pojazdem, wypadł z drogi i uderzył w ogrodzenie posesji. Siedzący za kółkiem mężczyzna nie miał zamiaru jednak cierpliwie czekać na przyjazd policjantów. Po krótkiej wymianie zdań z właścicielem posesji pospiesznie wycofał i odjechał.
Długo jednak nie pozostawał anonimowy. Przybyli na miejsce policjanci z nowotomyskiej drogówki natychmiast rozpoczęli poszukiwania uciekiniera. Podczas patrolu miejscowości Glinno, na jednej z posesji zauważyli zaparkowaną, uszkodzoną mazdę. Po rozmowie z właścicielami posesji okazało się, że auto należy do mężczyzny wykonującego na terenie posesji prace remontowe. Mężczyznę zatrzymano. Był kompletnie pijany. Miał blisko 2,5
promila alkoholu.
Policjanci chcąc stwierdzić w jakim stanie upojenia alkoholowego był 36-latek w chwili kolizji drogowej doprowadzili go do szpitala, gdzie lekarz pobrał od niego krew. Prawo jazdy już zostało mu odebrane.
Noc spędził w policyjny areszcie. Nazajutrz już trzeźwy usłyszał zarzuty.
Za kierowanie w stanie nietrzeźwości i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym grozi nawet 2 lata więzienia.
tekst/foto: KWP w Poznaniu
| Zobacz także |
|---|
| « poprzednia | następna » |
|---|