wtorek, 20 lipca 2010
Województwo: wielkopolskie
Dwóch mężczyzn w wieku 34 i 36 lat zostało rannych, w tym jeden ciężko, po tym jak tico, którym jechali wypadło z drogi i ścięło ogrodzenia dwóch posesji. Auto zatrzymało się kołami do góry. Kierowca, 34-letni Adam P., pił wcześniej alkohol, a jakby tego było mało, zignorował orzeczony przez sąd zakaz prowadzania pojazdów, który obowiązuje go do 2016 roku.
W sobotni wieczór policjanci z Lwówka otrzymali informację o szarżującym po miejscowości Chmielinko daewoo tico, którego kierujący jest prawdopodobnie pijany. Mundurowi natychmiast pojechali we wskazane miejsce. Kiedy zbliżali się do Chmielinka, w odległości kilkuset metrów, zauważyli, jak tico z dużą prędkością wyjeżdża spod sklepu i jedzie w kierunku Lwówka. Mundurowi natychmiast ruszyli za nim. Pojazd jednak bardzo szybko zniknął im z pola widzenia.
Brawurowa podróż kierowcy daewoo i jego pasażera zakończyła się jednak tragicznie chwilę później. Auto wypadło z drogi i ścięło ogrodzenia od dwóch posesji, lądując na dachu.
Siedzący za kółkiem 34-letni Adam P. z ciężkimi obrażeniami został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Poznaniu. Podróżujący z nim 36-letni obywatel Ukrainy trafił pod opiekę lekarzy z Nowego Tomyśla.
Jak wynika z zeznań świadków obaj mężczyźni pili wcześniej alkohol. Pobrana od nich krew do badań pozwoli dokładnie określić stężenie alkoholu w ich organizmach. Na domiar złego 34-letni Adam P. nie powinien w ogóle wsiadać za kółko, bo jak się okazało, ma on już orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów, który obowiązuje go do 2016 roku.
Teraz jak tylko 34-latek wyjdzie ze szpitala usłyszy zarzuty niestosowania się do zakazu sądu oraz spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Na tym jednak nie koniec konsekwencji, bo jeśli okaże się, że Adam P. prowadził w stanie nietrzeźwości to również za to przestępstwo poniesie surową karę. Grozi mu nawet do 3 lat więzienia.
tekst/foto: KWP w Poznaniu
| « poprzednia | następna » |
|---|